Panna młoda odc. Bezwzględny krok Mukadder: Hançer wyciągnięta siłą z sypialni Cihana!

Noc w rezydencji Develioglu miała być tylko walką z gorączką. Cian, osłabiony chorobą i dreszczami, po raz pierwszy od dawna pozwolił sobie na słabość. Nie chciał lekarzy, nie chciał pomocy, ale obecność Hanser działała na niego inaczej niż wszystko wokół. To ona podała mu lekarstwo, przykryła go kocem i została przy nim wtedy, gdy wszyscy inni patrzyli z dystansem lub ukrytą niechęcią. Kiedy mężczyzna błagał, że marznie i nie może już wytrzymać, Hanser w końcu uległa. Położyła się obok niego tylko po to, by uspokoić jego drżące ciało. W tej jednej chwili między nimi nie było intryg ani konfliktów. Było tylko ciepło i cicha bliskość.

Jednak w domu pełnym zazdrości nawet niewinny gest zamienia się w broń. Bejza od dawna obserwowała Hanser z rosnącą wściekłością, a tej nocy znalazła idealny pretekst do ataku. Razem z Mukader weszły do sypialni bez ostrzeżenia i zobaczyły śpiących wtulonych w siebie Hanser oraz Ciana. Dla Hanser był to odruch troski o chorego człowieka. Dla nich – dowód winy. W jednej chwili czułość została zamieniona w hańbę, a troska w oskarżenie o uwodzenie i manipulację. To właśnie wtedy rozpoczął się dramat, który może na zawsze zmienić życie wszystkich mieszkańców rezydencji.Mukader nie zamierzała słuchać wyjaśnień. Brutalnie wyrwała Hanser spod koca, zatkała jej usta, by nie obudziła Ciana, i wyciągnęła ją z pokoju niczym przestępczynię. Dziewczyna próbowała tłumaczyć, że wszystko zaczęło się od silnych dreszczy i prośby chorego mężczyzny, lecz każde jej słowo było obracane przeciwko niej. Bejza bezlitośnie oskarżała ją o wykorzystywanie cierpienia Ciana i granie rolą niewinnej ofiary. Hanser coraz bardziej rozumiała, że w tym domu prawda nie ma znaczenia. Liczy się tylko to, w co inni chcą uwierzyć.

Najbardziej bolesne było jednak to, że Cian spał przez cały czas. Nie widział, jak Hanser jest poniżana. Nie słyszał jej łamiącego się głosu ani desperackich próśb, by pozwolono jej zostać do rana. Mukader była nieugięta. Oznajmiła dziewczynie, że jej czas w rezydencji dobiegł końca i ma natychmiast się wynosić. Hanser błagała choćby o jedno zdanie pożegnania, lecz nawet tego jej odmówiono. Kobiety postanowiły, że Cian uwierzy, iż odeszła sama. Dla Hanser był to cios gorszy niż wszystkie oskarżenia.Po ich wyjściu dziewczyna została sama w pustym gabinecie. Wtedy w końcu pękła. Osunęła się na podłogę i płakała tak, jak płacze ktoś, komu odebrano nie tylko dom, ale także możliwość obrony własnego serca. Najbardziej przerażała ją myśl, że Cian obudzi się i pomyśli, iż go zostawiła. Że znów poczuje się zdradzony i samotny. Tymczasem świt powoli rozjaśniał rezydencję, a dom z zewnątrz wyglądał spokojnie, jakby za jego murami nie rozgrywał się dramat pełen bólu i manipulacji.

Kiedy rano Cian otworzył oczy, od razu poczuł, że coś jest nie tak. Miejsce obok niego było puste, a chłodna pościel mówiła więcej niż słowa. Wspomnienia nocy wracały fragmentami – dotyk Hanser, jej troskliwy głos i ciepło, które uspokoiło jego gorączkę. Teraz jednak nie było po niej śladu. Z każdą sekundą w jego sercu narastał niepokój. Nie wiedział jeszcze o spisku Mukader i Bejzy, ale intuicja podpowiadała mu, że wydarzyło się coś złego. I właśnie to pytanie, wypowiedziane ochrypłym głosem, może stać się początkiem prawdziwej burzy w rezydencji: „Gdzie jest Hanser?”c

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *